Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
8. Zaskoczenie

8. Zaskoczenie

Obudziło mnie przyjemne uczucie ciepła na plecach. Mozolnie rozchyliłem zaspane powieki i zerknąłem przez ramie na śpiącą jeszcze, tulącą się do mnie brunetkę.
Wyglądała jak ukołysany, nieskalany anioł. Kilka kruczoczarnych kosmyków opadło na jej rumiane policzku, dodając jej dziecięcego uroku. Delikatne, nieznacznie rozchylone usta miarowo dawały upust gorącemu oddechowi. Łabędzia szyja zlewała się z dekoltem i ramionami. Odwróciłem się twarzą w jej stronę i z czułością pogładziłem jej gładki podbródek. W odpowiedzi zamruczała coś niezrozumiale i zadarła lekko twarzyczkę w drugą stronę. Zaśmiałem się cicho i cmoknąłem gładką skórę szyi. Moja nieposłuszna rączka odsłoniła skrawek materiału osłaniającego jej kształtny biust, końcowo lokując się z czułością na jej lewej piersi.
Poruszyła powolnie wargami i otworzyła zaspane oczy, odwracając twarz w moją stronę. Spłoszony cofnąłem rękę i chciałem ją schować pod pierzynę ale ona zatrzymała moją dłoń w locie i spowrotem położyła na swojej piersi.
-Dzień dobry…- szepnęła cichutko, uśmiechając się niewinnie.
-Witaj, tenshi…- wydukałem ledwo onieśmielony. Dlaczego ona tak na mnie działała? Przecież przed nią miałem tyle kobiet… I to nie byle jakich! Lecz mimo to, ta drobna istotka budziła we mnie uczucia, jakich żadna jej poprzedniczka obudzić nie potrafiła…
-Jak ci się spało?- zapytała cichutko, przekręcając się na bok i tuląc policzek do mojego torsu.
-Cudownie.- odparłem bez wahania, gładząc z czułością aksamitną skórę jej pleców. Zadrżała delikatnie i podniosła na mnie oczy, w których tliła się iskierka cudownego uczucia. Uczucia – którym zapałałem do niej kilka miesięcy temu i które w końcu odwzajemniła.
Nachyliłem głowę i stopiłem usta z jej ustami w miarowym, subtelnym pocałunku. Westchnęła cichutko i odwzajemniwszy go, dała początek pasmu długich, z każdą chwilą coraz namiętniejszych pieszczot, jakimi wzajemnie obdarowywaliśmy swoje wargi.
Żadne z nas nie posuwało się nawet o centymetr dalej. Myślę że w nas obojgu tlił się jeszcze płomyk wczorajszej nocy i nie chcieliśmy go gasić, nawet jeśli to oznaczałoby zapalenie nowego. Serię czułości przerwał dopiero piskliwy, irytujący dźwięk komórki. Wzdrygnąłem i rzucając Rei przepraszające spojrzenie wygrzebałem z leżących na ziemi spodni telefon.
Na wyświetlaczu widniał numer Anny. Przysięgam… jeśli kiedykolwiek będę miał okazję ją udusić, zrobię to bez wahania.
-Halo?!- krzyknąłem do słuchawki, wściekły jak nigdy.
-Hao, ty posrany bachorze! Czy ty wiesz, która jest godzina?! Zamierzałeś przynajmniej poinformować mnie gdzie jesteś, o której wrócisz i czy w ogóle?!- dam sobie rękę uciąć, że takiego huku, jaki wytwarza gardło tej blondynki głośnik mojego telefonu zapewne nie zniesie.
-Nie, nie zamierzałem.- odparłem spokojnie.
-Masz natychmiast wracać do domu! Czy twój pusty łeb jest w stanie dopuścić do swojej świadomości jak ja i Yoh się…!
-Aniu…- przerwałem jej.
-Co?!
-Odpierdol się.

O konsekwencjach olania Anny i wyłączenia komórki gdy Jaśnie Wielmożna Pani chce ze mną pogadać… pomyśle później.

***

-Wybierzemy się gdzieś wieczorem?- rzuciłem beztrosko, patrząc jak Rei zmywa naczynia po śniadaniu.
-Gdzie?
-Nie wiem. Jest sobota więc…- odparłem, zastanawiając się gdzie mógłbym ją zabrać. Jednak wszystkie pomysły nigdy nie opuściły mojej głowy, lądując kolejno w dziale ‘tandeta’. Tak to jest, jak facet raz w życiu próbuje zadowolić kobietę. Jesteśmy pustaki i tyle.
-Lubisz rocka?- zapytała Rei, dopijając herbatę z melisy.
-Eee…
-Nie było pytania. Pomyślałam że może pójdziemy na koncert. Coś tam dziś wieczorem organizują. Występ kilku zespołów rockowych i tego typu shitu. Miałam ochotę się na to wybrać.- powiedziała, kończąc myć kubek i wycierając naczynia.
-Yhy… A coś mniej szalonego…?
-Skok na bungee?
-To o której ten koncert?- zaiste, jak kobieta szybko potrafi człowieka przekonać do… swoich przekonań. Rei uśmiechnęła się tylko triumfalnie i wyszła z kuchni, zostawiając mnie samego z wielkim napisem na czole „PANTOFLARZ”.
Westchnąłem bezgłośnie i podreptałem za nią do salonu.
-Rei, nie znęcaj się nade mną… Wystarczy że Anna to robi…- jęknąłem żałośnie, przymilając się do brunetki. Ta spojrzała na mnie zdawkowo, lekko marszcząc brwi.
-Kto to jest Anna?
-Głupia i upierdliwa dziewczyna mojego brata..- wydukałem formułkę niemalże z pamięci. Na to pytania zawsze odpowiadam w identyczny sposób. To najlepsza definicja jaką wymyśliłem dla określenia zła, którego ucieleśnieniem jest ta dziewczyna.
-Ekhem.- odchrząknęła nieco zniesmaczona. –Miły z ciebie współlokator.
-Miły to ja jestem tylko dla ciebie…- zamruczałem jej nad uchem, uśmiechając się najbardziej nonszalancko, jak tylko potrafiłem. Dziewczyna wzdrygnęła niewidocznie i zarumieniła jak dojrzałe jabłuszko. Zaśmiałem się pod nosem. Jakież to było rozkoszne, kiedy tak pewna siebie i wredna tygrysica, pod wpływem niewinnego flirciku robiła się zawstydzonym, potulnym barankiem.
Nachyliłem się i ucałowałem z czułością jej różany policzek. Jej aksamitna skóra aż się prosiła by składać na niej kolejne pocałunki. Tak też zrobiłem, wędrując ustami kolejno poprzez jej policzek aż na ucho i szyję.
Rei westchnęła cichutko i odchyliła głowę do tyłu, osłaniając piękną, długa szyję. Wpiłem się w nią jak w ciastko z kremem, bombardując czułymi pocałunkami, które z biegiem czasu stawały się coraz bardziej namiętne. Ująłem ją delikatnie w pasie i przygarnąłem do swojego ciała, czując przyjemne dreszcze gdy tylko nasze brzuchy się ze sobą zetknęły.
Zawędrowałem ustami w górę jej szyi, wzdłuż linii gardła aż na brodę, skąd droga już krótka do jej słodkich ust. Niecierpliwą dłoń wsunąłem pod tkaninę jej bluzki, gładząc skórę pleców.
Rozkoszne dreszcze, jakie przeszyły jej ciało, zachęciły mnie tylko do dalszego działania.
Ustami pieściłem jej usta, w tym samym czasie wodząc palcami w górę kręgosłupa, aż natrafiłem na zapięcie stanika. Zręcznie go odpiąłem, a drugą rękę wsunęłam na jej brzuch, gładząc go z czułością. Jednak niecierpliwa dłoń szybko znalazła się na jej kształtnej piersi, ściskając ją delikatnie. Dziewczyna jęknęła cichuteńko, na chwilę odrywając wargi od pocałunków.
Spojrzałem w jej półprzymknięte, zamglone oczy i nasiliłem pieszczotę, tym razem trącając kciukiem wypuklenie na jej piersi. Odpowiedziała kolejnym dreszczem i ledwo słyszalnym jęknięciem. Z uśmieszkiem zakryłem jej usta w serii namiętnych pocałunków, powoli popychając ją do tyłu, aż drogę przeciął nam stół, pełen książek i notatek.
Zjechałem dłonią w dół jej pleców i zatrzymałem się dopiero na jędrnym pośladku. Rei westchnęła cichutko, wprost w moje usta i machinalnie podniosła lekko nogę w górę, ocierając się nią o wewnętrzną stronę mojego uda. Z dzikim uśmiechem posadziłem ją na stole i niecierpliwie obnażyłem z górnych części garderoby.
Wyrwało mi się ciche westchnienie, na widok jej pięknego ciała. Nachyliłem się i spragnionymi ustami zacząłem pieścić jej okazałe, kobiece kształty.
Zadrżała po raz wtóry i odchyliwszy głowę do tyłu pozwoliła mi się pieścić. Pochłonięty cudownym uczuciem zapewne posuwałbym się coraz dalej, gdyby nie otrzeźwił mnie dźwięk otwieranych drzwi. Zerknąłem sparaliżowany w tamtą stronę.
W holu stał wysoki, krótkowłosy brunet, z torba podróżną zawieszoną na ramieniu i patrzył na nas z równym zdziwieniem, jak my na niego.
Rei pisnęła cicho i poderwała się, zasłaniając nagi biust. Ja stałem sparaliżowany i patrzyłem na owego chłopaka, a w głowie kotłowało mi coraz więcej coraz gorszych myśli.
Spojrzałem pytająco na brunetkę, błagając w duchu by powiedziała coś, co przegnałoby precz moje podejrzenia. Ta jednak spuściła wzrok zmieszana, jakby nie potrafiła spojrzeć mi w oczy…
-Wyjaśnię to…- szepnęła żałośnie, a mi przebiegło przez myśl pytanie, czy aby na pewno chcę słuchać tych wyjaśnień…
Tutaj tekst

Kida-chan || 20:21:19 10/03/2008 || 12

Komentuj.


Powrót





|| Ami-chan^,.,^ ||

Ja cię błagam wróć TToTT
Twój blog, historia, pomysły i to jak piszesz to wszystko jest cudowne*.*
Błagam nie rób tak, że porzucisz to nad czym się tak męczyłaś a jest tak wspaniałe i nie pozwól aby te historię spotkało to co blogi niektórych wspaniałych artystów TT^TT.
Podam ci jeden prosty przykład.
Znałaś historie Shanon ona pisała wspaniale nadal pamiętam jej blog(i) (bo nie jestem pewna czy ten drugi blog z bohaterką Shanon jest jej wykonu). Niestety jej dzieła zostały brutalnie usunięte i nie jestem pewna czy sama autorka o tym wie.
Dlatego błagam pisz dalej, powróć z wygnania i pisz dalej. Jak nie masz natchnienia to możesz poprosić o pomoc ktoś ci może powie jak by napisał dalej lub podadzą ci jakieś fajne anime, mange lub pokażą jakieś zdjęcie i wena ci wróci.
Więc ponawiam swoją prośbę wróć i pisz dalej ToT(błaga na kolanach).
Jeżeli dowiesz się o tej wiadomości i ją przeczytasz to proszę napisz do mnie (dlaczego porzuciłaś tą boską historię, czy masz może coś jeszcze do niej napisane i czy będziesz pisać dalej).
A to mój mail amy1.9@vp.pl
Pozdrawiam fanka twej genialnej historii
Ami-chan^,.,^

dnk60.neoplus.adsl.tpnet.pl || 83.24.92.60 || 18:50:36 18/04/2010
|| brak www

|| Ami-chan^,.,^ ||

Wróć!!! Wróć!!! Wróć!!!
!!!Wróć!!!
!!!!

dnk60.neoplus.adsl.tpnet.pl || 83.24.92.60 || 18:36:42 18/04/2010
|| brak www

|| Ami-chan^,.,^ ||

Wróć!!!!!!!!!!!!!!!!

dnk60.neoplus.adsl.tpnet.pl || 83.24.92.60 || 18:35:11 18/04/2010
|| brak www

|| irenka ||

Zajebiste , czekamna nową nocie!!!

apn-77-114-46-229.gprs.plus.pl || 77.114.46.229 || 22:34:30 19/02/2009
|| brak www

|| blebla ||

ja też bardzo poproszę :D

brak hosta || 80.51.212.176 || 14:50:54 12/01/2009
|| brak www

|| Shannon Williams ||

Ja chce następnego parta! T^T Zlituj się, proszę...

debica-nat.mtnet.com.pl || 213.199.194.5 || 11:46:17 23/06/2008
|| brak www

|| Shannon Williams ||

Hm, no ja chciałam poprosić o nowego parta na tym blogu ^^ Zatem proszę, bo umieram z ciekawości XP ;*

debica-nat.mtnet.com.pl || 213.199.194.5 || 16:13:39 19/04/2008
|| brak www

|| Shannon Williams ||

Ach, tak sobie tu dzisiaj weszłam, chyba po raz setny z myślą, że dalej nie tknęłaś tego bloga i z obawą, że zupełnie go porzuciłaś... a tu taka nieziemska niespodzianka XD Kurce, ale sama nie wiem czy taka dobra... bo jakoś mnie zmroziło pod koniec parta. Zawsze myślałam, że jeśli coś ma pójść nie tak to w formie tego, że Rei perfidnie złamie serce Hao, wykorzystując go i rzucając... a tu się pewnie zaraz okaże, że niewinna Rei skrywała chłopaka? O rety, ale przyznam, że to byłoby całkiem interesujące XP Nie spodziewałam się po niej czegoś takiego... ale mi się jak najbardziej podoba ten part. Zaczyna się niewinnie, później podkręcasz atmosfere, a na koncu taki szok XP Nic, a nic nie zastąpi Twoich opowiadan i wiem, że strasznie się za nimi stęskniłam. Mam nadzieje, że zamierzasz szybko napisać kolejną część bo umieram z ciekawości odnośnie tych wyjaśnień i reakcji Hao. Oj, chyba będzie się działo. Czyżby ukochana Asakury nie była taka doskonała za jaką ją miał? No cóż, wszystko co piękne szybko sie konczy. Muach, dobrze znow widzieć Cię w akcji. Wybacz taki płytki komentarz ale przeżywam opowiadanie i chyba wyszłam z wprawy w komentowaniu. Wiedz jednak, że jesteś genialna... i miej serce - napisz prędko następną część XP Buziaki! ;*

debica-nat.mtnet.com.pl || 213.199.194.5 || 15:35:02 12/04/2008
|| brak www

|| Kymono Horoshima ||

Super ...jestem ciekawa jak dalej bedzie sie rozwijał ich romansik i co to za chłopak wszedł do domu w tak pięknej dla nich chwili. Mam nadzieje ,że między wami nic sie nie stanie złego. Pozdrawiam i zapraszam do mnie .

dkt68.neoplus.adsl.tpnet.pl || 83.24.23.68 || 14:09:22 21/03/2008
|| brak www

|| blebla ||

Twoj blog chyba jest najlepszym blogiem z wszystkich o Haosiu xD. Wszystkie są takie przewidywalne, proste i z masą błędów. W każdym prawie opku Hao jest taki troszeczke oklepany x).
Jak na taki cudny bl masz troche mało komentów, ciekawe czemu?
Chyba uzależniłam się od twoich blogów...
To jest straszne xDD


ale ta Anna ma fajowe teksty xD

brak hosta || 80.51.210.203 || 20:36:50 20/03/2008
|| brak www


Podstrona: *1* / 2




***


Szablon by: dann.
powered by: blog4u.

Księga Gosci:
Ksiega Gości
Dodaj do Księgi
_______

Ja:

Usual Love Story by Hao Asakura
Dodaj do Ulubionych

Strona Główna


_______

Ulubieni:



_______

Linki:
FunFicki
Shanon Williams
Sophia Toloszua
Saori Hiwatari
Nakumi
Maria
Fantasy Altrui
Aki & Eri
Moje Blogi
Kidadakash Connor

_______

Archiwum:
2008
Marzec
2007
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Kwiecień

_______



_______


Szablon:dann.
powered by: blog4u.