Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
2. Łatwo przyszło, łatwo poszło...

2. Łatwo przyszło, łatwo poszło...

Po całym pokoju roznosiły się odgłosy kropli deszczu rozbijających się o szyby okien. Było późne popołudnie, lecz z powodu brzydkiej pogody, było dość ciemno. Siedziałem na sofie i z zeszytem na kolanach usiłowałem wbić do głowy wiedzę potrzebną na zbliżającą się klasówkę. W pewnym momencie usłyszałem kroki i znajomy głos;
-Do ciebie…- powiedziała Anna. Dopiero wtedy na nią spojrzałem. Stała nade mną, z nieznacznie wykrzywionymi ustami, a w wyciągniętej w moją stronę dłoni, trzymała telefon.
-Kto?- zapytałem dla zasady.
-Jakaś Kitty.- padła odpowiedź. Kiwnąłem głową i wziąłem od niej telefon. Blondynka wykazała się wielkim poczuciem smaku i wyszła z pokoju nim powiedziałem „halo”.
-Cześć Hao! Słuchaj, tak sobie myślałam…że może byśmy się spotkali?- usłyszałem w słuchawce wesoły, energiczny głosik, równie energicznej i roztrzepanej dziewczyny.
-Z chęcią, Kitty…Taka brzydka pogoda…może wpadnę do ciebie i pooglądamy filmy..?- zapytałem siląc się na serdeczny głos, mimo że z chęcią powiedziałbym „wpadnę do ciebie i cię konkretnie zerżnę”.
-Super! Bądź o siódmej, pa!- odpowiedziała dziewczyna, po czym charakterystyczny dźwięk, oznajmił mi, że połączenie zostało zerwane.
-Następna, tania okazja?- usłyszałem za plecami głos brata.
-Yoh, braciszku, idź zobacz czy aby czasem cię nie ma pod mostem..- zbyłem go.
-Prześpisz się z nią?- zapytał siadając na sofie, obok mnie i przeszywając mnie spojrzeniem, którego wręcz nie znosiłem. Ogólnie dogadywaliśmy się świetnie, ale jeśli temat schodził na dziewczyny, patrzył na mnie wzrokiem niezadowolonego tatusia i prawił zbawcze gadki.
-W przeciwieństwie do ciebie, robię użytek z tego, czym obdarzyła mnie chojna natura..- skwapiłem kąśliwie.
-Wiesz co, Wielki Asakuro? Może tym razem ja przepowiem przyszłość tobie? Obudzisz się pewnego dnia z 40-stką na karku i stwierdzisz że jesteś śmieciem, bo w twoim życiu nie ma nikogo, kto znaczył by dla ciebie coś więcej. Oh, lub też druga możliwość; pewnego przepięknego dnia, spotkasz dziewczynę, w której zakochasz się bez pamięci i która potraktuje cię jak pierwsza lepszą okazję. Jak będziesz się czuł? Jak śmieć? Ścierwo? Oh, chyba zapomniałem że ty i tak nim jesteś..- wyrecytował bez zająknięcia. Poczułem jak zalewa mnie fala gorąca. Taka bezczelność zawsze doprowadzała mnie do szału.
-Wal się.- mruknąłem rozeźlony i szybko wyszedłem na górę, by aby czasami nie przywalić mu w twarz.
-Gówniarz!- wyzywałem go cicho pod nosem. Spojrzałem na zegarek i stwierdziłem że warto by zacząć się powoli wybierać do Kitty. Poszedłem do łazienki i rozebrałem się z ubrania. Szybko wszedłem pod prysznic i odkręciłem zimną wodę. Aż podskoczyłem, gdy lodowate strumienie spłynęły po mojej skórze, ale zaczekałem cierpliwie, aż ciało przyzwyczai się do zimna. Gdy już oswoiłem się z temperaturą wody, kąpiel sprawiła mi przyjemność. Wyszorowałem się na szybko i spod prysznica wyszedłem orzeźwiony i świeży.
Owinąłem się wokół pasa ręcznikiem, a drugim wytarłem włosy, które po zmoczeniu były jeszcze dłuższe niż normalnie. Przetarłem dłonią policzek i stwierdziłem, że przyzwoitość nakazuje się ogolić. Zacząłem szperać w szafkach w poszukiwaniu pianki do golenia i maszynki. Gdy w końcu udało mi się odnaleźć żądane „przybory” zabrałem się do roboty.
Uwinąłem się szybko i dodatkowo spłukałem twarz wodą. Potem trochę wody po goleniu, której zapach rozniósł się po całej łazience, dopełnił dzieła. Włosy, które miałem nadal mokre, używając moich zdolności osuszyłem ruchem ręki, gdyż nie chciało mi się tracić czasu na suszenie ich suszarką… Przeczesałem je jako-tako grzebieniem i związałem w koński ogon, po czym poszedłem się ubrać.
Szybko wybrałem z wieszaka koszulę i spodnie. Zarzuciłem na to czarną, płaszczowatą marynarkę i zszedłem na dół. Po drodze natknąłem się na Annę, która na mój widok dziwnie się uśmiechnęła.
-Co?- zdziwiłem się, bardziej tym że się uśmiecha, niż tym, że dziwnie na mnie patrzy.
-Przystojny jesteś…jak się postarasz.
-Miła jesteś…jak się postarasz.- odgryzłem się, wypominając jej po raz kolejny, jej tendencję do gruboskórności i pomiatania innymi.
-Też cię kocham..- mruknęła, zbywając mnie i poszła w swoją stronę.
Pokręciłem z politowaniem głową i odprowadziłem ją przez chwilę wzrokiem, dopóki nie zniknęła za drzwiami salonu.

*

Spojrzałem szybko na zegarek i stwierdziwszy, iż godzina mojego przyjścia jest jak najbardziej odpowiednia, zapukałem do drewnianych drzwi. Po chwili skrzypnęły zawiasami i w progu stanęła drobna szatynka o półdługich włosach.
-Hej, Słońce..- powiedziałem na wstępnie i cmoknąłem ją w policzek.
-Hej..- wpuściła mnie do środka. Zarzuciłem po niej spojrzeniem, oceniając jej wygląd. I nie powiem, postarała się. Ubrała się lepiej niż niejedna latarnica…
-Wejdź. Co masz ochotę oglądnąć?- zapytała.
„Twoją gołą pupcię.”- przemknęło mi przez myśl, ale rzecz jasna nie powiedziałem tego głośno…
-A co masz? Może jakąś komedię romantyczną?- zapytałem, chcąc nawiązać do nastroju.
-Ok…Chyba mam coś takiego.- powiedziała z uśmiechem i ruszyła stronę salonu, a ja za nią.
‘Ależ on ślicznie wygląda..’- pomyślała. Uśmiechnąłem się pod nosem i szperałem dalej w jej główce. ‘I ma takie śliczne perfumy…Eh..’
-Proszę, usiądź. Chcesz drinka?- zapytała, gdy doszliśmy do salonu. Usiadłem na sofie i pokiwałem głową. Dziewczyna na chwilę wyszła, zapewne po trunki. Ja za ten czas rozebrałem się z marynarki, którą rzuciłem gdzieś na fotel i nie czekając aż zrobi to dziewczyna, dobrałem się do dvd.
-Proszę. Mam nadzieję że lubisz Mulatę?- zapytała podając mi szklankę wypełnioną mieszaniną rumu i soku z limy.
-Jasne.- uśmiechnąłem się do niej i wziąłem do ust pierwszy łyk trunku. –Co powiesz na „Czego pragną kobiety”?- zapytałem, chodź tak naprawdę już wkładałem płytę do kieszeni odtwarzacza.
Dziewczyna z uśmiechem usiadła na sofie, przez co jej spódniczka podwinęła się jeszcze bardziej, odsłaniając zgrabne nóżki. Przyciemniłem światło, pod pretekstem oglądania filmu i usadowiłem się obok niej, od razu bez ceremonii obejmując ją ramieniem.
Brunetka speszyła się nieco, ale mało mnie to obeszło. Zaczęliśmy oglądać film, który szczerze powiedziawszy wcale mnie nie interesował…Po prostu czekałem na odpowiedni moment, by się do niej dobrać.
Gdy stwierdziłem że wyczekałem wystarczająco długo, by jej do siebie nie zrazić na wstępie, powoli przysunąłem się do niej jeszcze bardziej, kładąc jej rękę na kolanie. Dziewczyna wzdrygnęła, po czym nieco już rozluźniona objęła moją dłoń w swoje dłonie i poczęła się nią bawić. Był to dla mnie wystarczający sygnał, że nie będzie miała nic przeciwko…
Wyślizgnąłem dłoń z jej rąk i ująłem ją w pasie, nieco się przy tym przekręcając. Ucałowałem ją lekko w usta i odsunąłem je minimalnie, wyczekując reakcji. Była taka, jak przypuszczałem. Dziewczyna ujęła moją twarz w swoje dłonie i namiętnie wpiła się w moje wargi.
Nieco rozchyliła usta, więc bez zastanowienia wsunąłem w nie swój język. Zalała mnie fala przyjemności, która bezzwłocznie obudziła mojego „małego przyjaciela”.
Ująłem dziewczynę w pasie i przyciągnąłem ją do siebie mocno, po czym przekręciłem się i wygodnie usadowiłem się na kanapie, sadzając ją na kolanach. Usiadła na mnie okrakiem i zarzuciła ręce na szyję.
Ja wsunąłem ręce pod jej bluzeczkę i zacząłem ją powoli podciągać do góry. Niedługo potem już leżała na podłodze, tak jak jej stanik. Zsunąłem usta na jej szyję i muskałem ja językiem, cały czas posuwając się coraz niżej, na dekolt i piersi. Zniżyłem twarz do poziomu jej biustu i zacząłem całować i bawić językiem brodawki. Wziąłem do ust jedną z nich i zassałem, co u dziewczyny wywołało ciche westchnienie i lekkie wygięcie się do tyłu. Nie zwracając na to uwagi dalej dogadzałem sobie, zabawiając jej biust.
Ona w tym samym czasie rozpięła mi koszulę i błądziła dłońmi po klatce piersiowej i obojczyku. Przejechałem dłońmi poprzez jej piersi i tułów na pośladki i uda, po czym powoli podwinąłem spódniczkę do góry. Następnie położyłem ręce pod jej spódniczką i zsunąłem niej stringi.
Nawet nie chciało mi się bawić w rozbieranie się z ubrania. Po prostu rozpiąłem sobie rozporek i minimalnie ściągnąłem spodnie i bokserki.
Położyłem ręce na jej biodrach, lecz nadal pod spódniczką, by nie opadała i nakierowałem jej „gniazdko rozkoszy” na swoje genitalia. Dziewczyna położyła ręce na moich ramionach i wzięła głębszy wdech, po czym otarła się o mnie, powodując wprowadzenie mojego Skarbka do swojej pochwy.
Stęknąłem cicho i oparłem wygodnie głowę na oparciu, oddając się chwili przyjemności.
Dziewczyna wykonywała płynne ruchy bioder, głośno przy tym pojękując, co powodowało moje coraz większe podniecenie. Musiałem przyznać, była niezła. Choć trudno się dziwić…Dziewczyny jej pokroju robiły to z KAŻDYM.
Brunetka przesuwała się biodrami raz do przodu, raz do tyłu, niezmordowanie, aż zaszczytowałem wytryskując w nią biały, kleisty płyn.
Znieruchomiałem na chwilę, skupiając się na oddechu. Brunetka przytuliła się do mnie i zaczęła całować po szyi.
-Kochanie, to było wspaniałe! Tak długo czekałam…Nareszcie jesteśmy razem!- wyszeptała. Wzdrygnąłem nieco, serdecznie rozbawiony.
-Razem? My?- zaśmiałem się wstając i tym samym zrzucając dziewczynę ze swoich kolan.
-Wybacz Mała, nie interesują mnie związki z pospolitymi dupodajami…A konkretnie…nie interesują mnie żadne związki..- powiedziałem dopinając rozporek i wyszedłem z jej mieszkania, zostawiając brunetkę samą ze sobą…


Kida-chan || 20:39:59 10/06/2007 || 7

Komentuj.


Powrót





|| serafin ||

No No No Zrobiłaś z nigo strasznego pustaka czekam na ciąg dalszy.Dodaj mnie do linków będe wdzięczna

gw2.ib.tcz.pl || 83.238.45.242 || 12:50:04 9/07/2007
|| brak www

|| Shanon ||

Niach, kiedy nev part? ^^ Napisz proszę! *_*

debica-nat.mtnet.com.pl || 213.199.194.5 || 12:59:34 7/07/2007
|| brak www

|| Sophia Toloszua ||

Ohayo! Nowa notka na www.sophiatoloszua.blog.onet.pl Pozdrawiam!

87-205-132-207.adsl.inetia.pl || 87.205.132.207 || 21:08:02 21/06/2007
|| brak www

|| Eri ||

To było niezłe... co tu dużo ukrywać, Hao jest po prostu the best xD Ostro ograł z dziewczyną i tak trzymać ;) Lubię takie notki i opowiadania, których autorzy nie krępują się pisac pewnych rzeczy, w tym o seksie i śmeirci... Masz za to u mnei plusa! notka wyśmienita, dodaje blog do linek!

czc125.internetdsl.tpnet.pl || 83.19.188.125 || 20:39:37 19/06/2007
|| brak www

|| Shanon ||

Płytki facet, z tego Hao ^^ Panienka na raz i już po wszystkim... Bezdusznik wykorzytuje każdą dziewczynę, która ma do niego słabość. Niach, niach chciałabym zobaczyć TEGO Hao Asakurę zakochanego bez pamięci... i co więcej z problemami, w zdobyciu swojej ukochanej. Cóż... na razie sobie igra, zadowalając samego siebie; wiecznie to jednak nie będzie trwać... ^^ Nie powiem, żeby mi się nie podobało... Lubie tego typu ficki, więc jak najbardziej będę tu zaglądać ^^ Pozdrawiam! ;*

debica-nat.mtnet.com.pl || 213.199.194.5 || 10:19:20 19/06/2007
|| brak www

|| Sophia Toloszua ||

Ohayo! U mnie nowa notka xD www.sophiatoloszua.blog.onet.pl

87-205-130-68.adsl.inetia.pl || 87.205.130.68 || 13:05:09 16/06/2007
|| brak www

|| Sophia Toloszua ||

No no... Hao jest naprawde okrutny! Zadowolić się kobietą i tak poprostu wyjść:) Ale i tak mi się podobało xD Dodałam cię do linków.

87-205-128-5.adsl.inetia.pl || 87.205.128.5 || 13:45:06 13/06/2007
|| brak www







***


Szablon by: dann.
powered by: blog4u.

Księga Gosci:
Ksiega Gości
Dodaj do Księgi
_______

Ja:

Usual Love Story by Hao Asakura
Dodaj do Ulubionych

Strona Główna


_______

Ulubieni:



_______

Linki:
FunFicki
Shanon Williams
Sophia Toloszua
Saori Hiwatari
Nakumi
Maria
Fantasy Altrui
Aki & Eri
Moje Blogi
Kidadakash Connor

_______

Archiwum:
2008
Marzec
2007
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Kwiecień

_______



_______


Szablon:dann.
powered by: blog4u.